PRZEMOC DOMOWA to według ustawy z dnia 29 lipca 2005 r. o przeciwdziałaniu przemocy w rodzinie jednorazowe albo powtarzające się umyślne działanie lub zaniechanie naruszające prawa lub dobra osobiste członków rodziny, w szczególności narażające te osoby na niebezpieczeństwo utraty życia, zdrowia, naruszające ich godność, nietykalność cielesną, wolność, w tym seksualną, powodujące szkody na ich zdrowiu fizycznym lub psychicznym, a także wywołujące cierpienia i krzywdy moralne u osób dotkniętych przemocą (art. 2 pkt 2 Ustawy).

Patrząc na przemoc domową jako na określone zjawisko społeczne, warto podkreślić, iż jej cechą charakterystyczną jest próba zdominowania fizycznego lub psychicznego drugiej osoby.

Zachęcamy do zapoznania się z opracowanym przez naszego doradcę obywatelskiego Panią Justynę Zapotoczny-Pelak poradnikiem prawnym pt. „Przemoc domowa”.

 

 

CYKL PRZEMOCY DOMOWEJ

Cykl przemocy składa się z trzech, niezależnych od siebie faz o zmiennym natężeniu i czasie trwania. Mogą one trwać przez wiele lat.

  1. Faza narastania napięcia – „cisza przed burzą”. Na tym etapie sprawca jest spięty i stale poirytowany, dlatego narastają sytuacje konfliktowe. Ich przyczyny mogą tkwić poza rodziną, często są to drobiazgi. Awantury powstają z byle powodu, towarzyszy temu nadużywanie alkoholu, narkotyków lub innych substancji zmieniających świadomość. Zaczyna pojawiać się agresja. Sprawca prowokuje kłótnie, poniżając innych poprawia swoje samopoczucie. Staje się coraz bardziej przerażający, niebezpieczny i coraz mniej panuje nad swoją złością. Natomiast ofiara na różne sposoby stara się wyciszyć i opanować sytuację: uspokaja, przeprasza, prosi, spełnia wszelkie zachcianki sprawcy, wypełnia wszystkie obowiązki, co więcej – ciągle zastanawia się, co jeszcze może zrobić, by uszczęśliwić, poprawić humor i zahamować wyrządzanie krzywdy. Najczęściej płaci za to cenę w formie różnych dolegliwości somatycznych: bóle głowy, brzucha, bezsenność, utrata apetytu. Wpada w apatię lub staje się nerwowa i pobudzona. Wiąże się to z narastaniem napięcia, które z czasem jest nie do zniesienia.

Dlaczego te gazety leżą tu na stole” Ile razy mam Ci powtarzać, że nie tu jest ich miejsce! Ale ty oczywiście jest taka głupia, że nawet takiej prostej rzeczy nie potrafisz dobrze zrobić!! No tak, ale czego więcej się można spodziewać po takiej jak ty. Sprzątaj to natychmiast, bo jak nie to popamiętasz lepiej mnie nie denerwuj.

Reakcją partnerki najczęściej jest to, że za wszelką cenę stara się jakoś opanować sytuację. Zaczyna przepraszać partnera za swoje zachowanie, uspokajać go, wywiązywać się z wielką starannością ze swoich obowiązków i zachcianek partnera. Zaczyna jakoś usprawiedliwić swoje zachowania. Ciągle zastanawia się co jeszcze może zrobić, aby tylko nie doszło do wybuchu agresji, skrzywdzenia jej i dzieci. Tłumaczy sobie powody, przez które partner jest taki nerwowy, poirytowany czynnikami zewnętrznymi: to przez alkohol, miał ciężki dzień w pracy.

Dobrze, ale proszę Cię uspokój się już, nie krzycz. Co sobie o nas sąsiedzi pomyślą. A te gazety to ja już sprzątam! Masz rację, one nie powinny tu leżeć zagracają nam tylko stół. Ale wiesz nie miałam czasu ich posprzątać, bo zajęłam się obiadem. Przepraszam Cię, postaram się, żeby na drugi raz nie kłaść ich w tym miejscu! A teraz na zgodę zrobię ci coś pysznego na obiad, to co najbardziej lubisz, ale nie gniewaj się już na mnie.

  1. Faza gwałtownej przemocy – w tej fazie następuje wybuch agresji; sprawca staje się gwałtowny, nieobliczalny, wpada w szał, bije, wyładowuje swoją energię, nie zwracając uwagi na krzywdę innych. Staje się katem! W związku z tym pojawiają się siniaki, podbite oczy, połamane kości, śmierć. Ofiara nadal stara się uczynić wszystko, by zmniejszyć wściekłość partnera, tymczasem ona coraz bardziej narasta. Najczęściej po zakończeniu wybuchu przemocy ofiara jest w szoku, że została pobita przez najbliższą dla niej osobę. Przeżywa wstyd, strach, przerażenie i złość, pojawia się poczucie bezradności i niemocy. Wtedy najczęściej ofiary decydują się na szukanie pomocy i dochodzi do interwencji.
  2. Faza miodowego miesiąca – jest to czas skruchy, przepraszania i okazywania miłości. Sprawca po wyładowaniu złości uświadamia sobie, że przesadził i nagle staje się inną osobą. Próbuje załagodzić sytuację, dlatego przeprasza, obiecuje poprawę, zarzeka się, że to, co się stało, było jednorazowym incydentem, który nigdy się już nie powtórzy. Szuka usprawiedliwienia dla tego, co zrobił. Staje się uczynny, miły, “do rany przyłóż”. Przynosi kwiaty, kupuje prezenty, rozmawia, pomaga, dba o ofiarę, obiecuje. Udowadnia, że kocha. Ofiara zaczyna wierzyć w tę przemianę, bo tak naprawdę właśnie tego pragnie. Czuje się kochana. Już nie chce szukać pomocy, chce być ze sprawcą. Oboje zachowują się jak zakochana para. Życie staje się piękne i pełne nadziei, ale niestety faza miodowego miesiąca przemija. Z błahego powodu narasta napięcie i wszystko zaczyna się od nowa, co więcej, najczęściej przemoc w następnym cyklu jest gwałtowniejsza i za każdym razem narasta.

Uwaga! To właśnie w tym momencie ofiary decydują się na wycofywanie zeznań z policji czy zgłoszeń o leczenie alkoholowe partnera, nie zdają sobie sprawy, że w pewnym momencie ta faza zniknie i pozostaną dwie powyższe.

 

Jeśli doznajesz przemocy domowej lub jesteś jej świadkiem i potrzebujesz pomocy prawnej – skorzystaj z darmowej porady prawników i doradców obywatelskich ze Stowarzyszenia „DOGMA”. Zadzwoń i umów się na poradę TUTAJ

Komentowanie wyłączone.

Powiększ czcionki